Krwawe niebo
@Netflix

Krwawe niebo. Film od Netflix. Niedoskonały ale.. RTX 6.0

Krwawe niebo. Film od Netflix. Niedoskonały ale.. mi się spodobał. Oczywiście nie cały, bo do pewnego momentu. Oczywiście nie każdy element ale jeden mnie naprawdę zachwycił. Zapraszam na recenzję tego niezłego filmu (dla wielu określenie “niezły” będzie kontrowersyjne).

Krwawe niebo czyli utarte schematy

Zacznę od pewnych minusów. Schematy, które przewijają się w filmach lub serialach są oczywiście dla każdego łatwo rozpoznawalne. Wystarczy obejrzeć kilkadziesiąt filmów na przestrzeni jednej dekady i u każdego przy kolejnym seansie będzie zapalała się lampka “już to gdzieś widziałem”. Czasami jest to przyjemne światło towarzyszące (lubimy miejsca znane szczególnie jak nam się dobrze kojarzą; po prostu czujemy się pewniej) a czasami jest to światło odpychające, zagrażające jak wampirom o których zresztą jest ten film.

W moim odczuciu film ten wykorzystał znane schematy (liczba mnoga bo jest ich kilka) dość poprawnie. Poprawnie na tyle, że nie jest ten ponowny marsz przez utarty szlak męczący dla widza. Mówię rozważając czy oceniając całość. Oczywiście poszczególne części składowe różnią się i jedne ciągną film w dół a inne w górę.

Odniosę się tylko do kilku elementów, które bardziej odcisnęły swoje piętno w tym filmie:

Matka/ojciec chroniący swoje dziecko/rodzinę w walce z złem.

W filmie tym, pierwszy element jest bardzo mocny (dokładniej odniosę się w punkcie “gra aktorska”) ale drugi element jest bardzo nierówny. Powiedziałbym, że w pierwszej połowie jest mocny a w drugiej połowie jest bardzo słaby. Dość podobnie zresztą rozkłada się moja ocena prawie każdego elementu w tym filmie. Pierwsza połowa dobra druga słaba. Chronione dziecko (w przypadku tego filmu) jest przedstawione, zagrane bardzo poprawnie w pierwszej części filmu. Stanowi dość niezłe uzupełnienie historii i powiedziałbym, że najważniejsze zostało osiągnięte czyli nie drażni. Za często trafiają się filmy gdzie element dziecka po prostu drażni. Trochę jak jechanie w autobusie przy hałaśliwym dzieciaku, który co chwila kopie w twoje siedzenie.  Jak zadra w pięcie. Oczywiście mówię o filmach, które nie są bazowo przeznaczone dla dzieci, nie są “familijne”.

Dla mnie osobiście poziom synchronizacji elementu dziecka w tym filmie w pierwszej połowie jest na poziomie świetnego filmu Wywiad z wampirem (1994). Jeżeli nie pamiętacie to przypomnę: mała dziewczynka przemieniona w wampira by “zaspokoić” potrzeby rodzinne.

Niemniej zaczyna się druga połowa filmu i mam wrażenie, że sam lecę tym samolotem. Z tą różnicą, że on utracił skrzydła i pikuję z ogromną prędkością by uderzyć w taflę oceanu. Dziecko zaczyna być przeraźliwie drażniące, przeszkadza w odbiorze filmu, potęguje poczucie nielogiczności filmu a scena w karetce to obrzydliwy nokaut nieczystym ciosem powodujący u mnie ból i złość. A także niechęć do kontynuacji oglądania filmu. Od razu dodam, że oczywiście obejrzałem ale zaspojleruję – ten okropnie niski poziom od tego momentu utrzymał się do końca filmu.

Wiec jest tu ta nierówność, którą uzasadniam nie słabą grą aktorską różnych aktorów bo przecież pokazali się z dobrej strony w pierwszej połowie filmu a brakiem pomysłu na drugą część filmu. Objawiła się chociażby tym, że przesadnie dużo został poświęcony czas temu dziecku co w połączeniu braku pomysłu doprowadziło do powstania sklejonych na siłę, głupich, nielogicznych sekwencji w filmie co skutkowało potężnym spadkiem jakości filmu.

Liczne ciasne pomieszczenia w ograniczonej przestrzeni

Lochy, samolot, dom (od piwnicy po poddasze). Lubię gdy akcja dzieje się w takich miejscach. Jak jest to dobrze rozplanowane i akcja sprawnie przenosi się z punktu a do b to ja to kupuję garściami. W filmie Krwawe Niebo jest dobrze. Nie ma co się tutaj rozpisywać.

Terroryści w samolocie

Kolejny znany motyw. Wolę wersję z filmu Pasażer 57 ale w filmie Krwawe Niebo też jest dobrze.

Wampiry

To jedyny podpunkt, który będzie w znanych i nie znanych schematach. Lepiej wyjaśnię to za chwilę. W tym miejscu wystarczy, by odznaczyć ten istotny element filmu.

Samolot i grożąca katastrofa

Tu oceniałbym na ocenę średnią. Dużo więcej można by było wyciągnąć w tym elemencie. Wystarczyłoby poświęcić 5 minut więcej w filmie dla ukazania grozy i to w szerszym ujęciu czyli dotyczącej wszystkich pasażerów. W ogóle to uważam, że pasażerowie jako tło zostało za bardzo pominięte, za mało wyeksponowane. Aż dziwne to jest, że jeżeli akcja toczy się w samolocie wypełnionym ludźmi to tak bardzo udało się stłumić ich echo. Niby są ale ma się wrażenie, że to tylko kolejny element wyposażenia samolotu taki jak fotel czy szafka. Jest to wręcz niepokojące.

Z tych pasażerów, którzy dostąpili zaszczytu posiadania więcej niż 1 kwestii dialogowej to prawie wszyscy są złym wyborem, ze złymi kwestiami i źle zagrani. I nic nie wnoszą do filmu. Tu jest dla mnie duży minus. Duży.

Terroryści odbijający zakładników

Znów słaby element. Znów za mało czasu. Znów źle wyeksponowany. Znów tętniący “głupotą”

Na tym poprzestanę wymienianie utartych szlaków. Jest ich więcej ale te akurat są najbardziej dominujące. Czy to źle, że aż tak dużo schematów można odnaleźć w tym filmie? Oczywiście, że nie. Zawsze to powtarzam. Najważniejsze jest to by wziąć to co dobre w historii kinematografii i je tak ponownie przekuć by było co najmniej tak samo dobre. Nie zawsze się to udaje i w filmie Krwawe Niebo jest to widoczne. Ale są też elementy, które nieźle się wkomponowały i nieźle je ukazano. Tu należy się słowo uznania a przynajmniej świadomość, że film ten to nie tylko słabe ale też i dobre momenty.

Krwawe niebo wyznacza nowe kierunki

Tak. Film ten to nie tylko podążanie utartymi szlakami. Film ten to też eksploracja nowych terenów. Być może się mylę ale obejrzałem mnóstwo filmów i seriali i do tej pory nie spotkałem się z tym co film ten mi zaoferował czyli:

Krwawe niebo
@Netflix

Kobieta wampir

Oczywiście, kobiecych wampirów były setki w filmach (a licząc szybko ubijanych statystów w filmach typu Blade to i tysiące). Niemniej kobieta wampir jako główny protagonista? Jest to coś niespotykanego. Więc już tym elementem film Krwawe Niebo zaskarbiło moją wdzięczność. Pogłębioną tym, że dostaliśmy w ramach debiutu kawał, solidnej “roboty”. Dobra rola, rozbudowana, pogłębiona i z wyraźnymi elementami kobiecości (nie tylko tak łatwe do odbioru elementy macierzyństwa, bycia matką!). Po prostu świetnie.

Wewnętrzna przemiana / walka o dominację wewnątrz

Pisałem dopiero co o schematach mniej widocznych. Oto jeden z nich. Pamiętacie fantastyczny horror The Thing? Tam na Ziemię wylądował obcy, który kopiował ludzi na dwa sposoby. Jeden z nich to wolny, od wewnątrz. Gdzie świadomość obcego wraz z każdą kolejną przejmowaną komórką ludzkiego ciała rosła siłę z każdą chwilą coraz bardziej wypierając ludzką osobowość. Gdzie świadomość ludzka słabła w tej walce, nikła by na koniec całkowicie zejść ze sceny. Oczywiście w filmie tego tak do końca nie uraczyliśmy ale ten kto przeczytał też książkę (dość słabą w mojej ocenie) mógł połączyć wszystkie elementy i delektować się niezapomnianą ucztą sf.

Wracając do filmu Krwawe Niebo. Jest to w sumie film o tym właśnie. Od samego początku do ostatnich scen. Film o walce dobra ze złem rozgrywanej wewnątrz człowieka. Film o walce o przetrwanie resztek ludzkich zachowań. Perełka. Nic już więcej nie dodam…

Muzułmanin a terroryzm

Kolejna perełka. Piękne ukazanie, że nie ma czegoś takiego jak “czarno – białe” i że warto nie przebywać w bańce medialnej.

Krwawe niebo a technikalia

Wizualnie film ogląda się dobrze. Jak dla mnie można by wdrożyć niezapomniany motyw muzyczny bo to co dostaliśmy w tym filmie zapomina się w trakcie oglądania. Co do efektów specjalnych to z pominięciem ostatniej sceny gdzie uważam, ostro przesadzono (jest fałszywie do bólu) można je ocenić pozytywnie.

Krwawe niebo
@Netflix

Gra aktorska

Jest poprawnie, czasami średnio. Niemniej samą grę głównej postaci czyli aktorkę Peri Baumeister trzeba wręcz ocenić na bardzo wysoką ocenę. Bardzo dobrze sobie poradziła z bardzo rozbudowaną rolą. Po obejrzeniu filmu nie miałem pytań typu: “Kto mógłby lepiej to zagrać?”. Dostaliśmy dzięki niej możliwość odbioru przeróżnych emocji od strachu przed różnymi rzeczami po przezwyciężanie własnych słabości i lęków. No i dostaliśmy najważniejsze – wiarygodne ukazanie w pełni tej trudnej, heroicznej walki o własne “ja”.

Scenariusz, reżyseria czyli opowiedziana historia

Jest średnio. Z tym, że jak już pisałem pierwsza połowa filmu jest dobra (z elementem fantastycznym) a druga część filmu jest słaba (z elementem bardzo złym). I tak jak pisałem, nie uważam, że winą za ten odbiór można obarczyć aktorów. Uważam, ze pomysłu na film po prostu zabrakło. Częściowo obarczam winą tego, kto napisał scenariusz ale największa winą obarczam reżysera. Scenariusz sam w sobie jest prosty ale w drugiej części filmu składa się z kilku zdań. Mimo to dobry reżyser wyciągnąłby go na odpowiedni poziom. Tu się tak nie stało. Jest nie tyle “głupio” co sztucznie przedłużane.

I znów musze trochę lepiej to uzasadnić. Najpierw o co chodzi z tym “sztucznym przedłużaniem”. Ta bijąca po oczach nielogiczność czyli sceny gdzie film mógłby się natychmiast zakończyć. Wystarczy, że jeden z bohaterów poszedłby w prawo a nie w lewo i już. Koniec problemów. To oczywiście prosty przykład i nie doszukujcie się tego w tym filmie. Ma to zobrazować moje odczucie.

Zamiast tego bohater idzie w lewo i poprzedzone jest to brakiem jakiegokolwiek uzasadnienia. Albo inaczej – brakiem lepiej ukazanego uzasadnienia.

I tu dochodzimy do drugiego elementu. Pisałem już o tej walce dobra ze złem w odniesieniu wewnętrznej walki osobowości głównej bohaterki. Fantastyczny motyw ale słabo ukazany. Część opinii w Internecie (a nawet duża część powiedziałbym), niesie informacje, że widzowie nie dostrzegli tego elementu. Dla nich po prostu bohaterka podjęła głupią, bezsensowną decyzję. A to przecież nieprawda. Nie winię widzów. Winię reżysera, że nie umiał ukazać tego co dostał zarysowane w scenariuszu. Jakby sam nie ostrzegł tego elementu. Na nasze szczęście aktorka odgrywająca tą rolę dźwignęła ten ciężar. I dzięki temu część widzów może się zachwycać tym “majstersztykiem”.

Film krótkometrażowy w filmie pełnometrażowym

Wracając do tego elementu fantastycznego (bo ten żenujący, zły już opisałem dużo wcześniej). Scena w domku, jak główna bohaterka poszła szukać męża. Po prostu WOW. 10/10. Kilka takich scen więcej i film szybowałby w kierunku wysokich ocen. Ja to wiem.

I wiem też, że ta jedna scena mogłaby być wyodrębnią i przetworzona w film krótkometrażowy (od zepsucia samochodu po domek) i mielibyśmy wygrywającego konkursy w tej kategorii. To jest naprawdę coś dobrego.

Retrospekcje

Ostatni punkt jest podnoszony w rożnych komentarzach jako element niepotrzebny, psujący wręcz odbiór filmu. Ja tak nie uważam. Wystarczy, że sobie wyobrazimy, że tych retrospekcji nie będzie. Powstanie ogromna dziura fabularna. Zostanie mnóstwo pytań bez odpowiedzi z czego najważniejsze: skąd ma leki i jeżeli je ma to po co leci do USA? Oczywiście można by te retrospekcje poprawić ale w mojej ocenie najgorsza jest ostatnia. To takie preludium do swoistej katastrofy czyli pogorszenia się jakości filmu.

 

Chęć obejrzenia ponownie za 2 lata

Nie. Film jest za słaby w całości bym miał chęć ponownie go obejrzeć.

Krwawe niebo – podsumowanie

Film ten klasyfikuje się do kategorii horror ale nie oszukujmy się – daleko mu do pełnoprawnego horroru. Jest to raczej film z elementami. Trochę jak wspomniany Wywiad z Wampirem i trochę jak World War Z. Kilka niezłych elementów niestety nie jest w stanie zwyciężyć z tymi licznymi, słabymi. Ta wewnętrzna walka jaka toczy się w tym filmie o jakiej ten film opowiada niestety została wygrana przez gorszą stronę. Dlatego ocena moja nie może być wysoka. Ale ze względu na kilka wyjątkowo dobrych części składowych nie mogę ocenić tego filmu tak nisko. Dlatego moja ocena to RTX 6.

Netflix a zarzuty

Ciągle ciągnie się ten temat czyli podnoszona kwesta, że Netflix robi dużo ale słabych filmów. Dla wielu powyższy film będzie przykładem na poparcie tej tezy. Dla mnie, mimo mankamentów jakie ten film posiada będzie on zdecydowanym argumentem, że Netflix jest potrzebny, że dzięki niemu powstaje wiele unikatowych na swój sposób filmów.

Trailer & Teaser

Krwawe niebo
Krwawe niebo
Polecam
Chcesz się dowiedzieć w jaki sposób na stronie RTX Movie Review dokonuje się oceny filmów i seriali? Wyjaśnienie znajdziesz w tym miejscu: Punktacja RTX
6
RTX
Netflix Originals
error: @RTV Movie Review & @retracex.com